Blog
Ile kosztuje obsługa strony internetowej i za co się właściwie płaci
Abonament za opiekę nad stroną wygląda na płacenie za nic, dopóki wszystko działa. Najlepszą odpowiedzią nie jest lista usług, tylko dziennik: co realnie dzieje się ze stroną przez rok, w którym pozornie nic się nie dzieje.
2 sierpnia 20267 min czytania
Utrzymanie strony kosztuje w Polsce od stu do sześciuset złotych miesięcznie i ta rozpiętość ma sens: pod jedną nazwą kryją się dwie różne usługi. Hosting to miejsce na serwerze. Opieka to ktoś, kto pilnuje, żeby na tym miejscu wciąż stała działająca strona.
Poniżej rok z życia strony firmowej, złożony z rzeczy, które realnie robimy u klientów. Nie ma tu awarii ani włamania, bo to jest właśnie ten rok, w którym pozornie nic się nie stało. Kwoty w tym tekście podajemy netto.
- Styczeń
- Aktualizacja silnika strony i trzech wtyczek. Test formularza po aktualizacji, bo to on pada najczęściej.
- Luty
- Zmiana cennika na stronie, przysłana mailem. Wprowadzona tego samego dnia.
- Marzec
- Certyfikat SSL odnowiony automatycznie. Sprawdzenie, czy odnowienie faktycznie przeszło, bo automat też potrafi się zaciąć.
- Kwiecień
- Google zmienia sposób liczenia szybkości. Przegląd wag zdjęć, dwa najcięższe przetworzone ponownie.
- Maj
- Nowa podstrona usługi. Treść od klienta, montaż, meta, podpięcie do menu i mapy strony.
- Czerwiec
- Kopie zapasowe sprawdzone przez odtworzenie na środowisku testowym. Kopia, której nikt nie odtworzył, nie jest kopią.
- Lipiec
- Wtyczka formularza przestaje być rozwijana. Wymiana na inną, przepięcie odbiorców, test.
- Sierpień
- Wzrost prób logowania z zagranicznych adresów. Blokada, przegląd logów, wymuszenie mocniejszych haseł.
- Wrzesień
- Zmiana godzin otwarcia na stronie i w wizytówce Google, żeby się nie rozjechały.
- Październik
- Przegląd błędów 404 po zeszłorocznej przebudowie. Cztery adresy dostają trwałe przekierowania.
- Listopad
- Aktualizacja polityki prywatności po zmianie danych rejestrowych firmy.
- Grudzień
- Przegląd roczny: szybkość, bezpieczeństwo, treści do odświeżenia, plan na przyszły rok.
Co z tego widać?
Żadna z tych pozycji nie jest spektakularna. Każda z nich, pominięta przez rok, kończy się tym samym: strona działa gorzej, wypada z wyników wyszukiwania albo przestaje wysyłać zapytania, a właściciel dowiaduje się o tym przypadkiem.
Najdroższa jest nie awaria, tylko cisza. Formularz, który przestał wysyłać w lipcu i został zauważony we wrześniu, to dwa miesiące zapytań, które nigdy nie dotarły.
Ile to kosztuje u nas?
Opieka nie jest u nas dodatkiem, tylko częścią abonamentu: od 149 zł miesięcznie razem z hostingiem, domeną, certyfikatem, kopiami zapasowymi i zmianami treści zgłaszanymi mailem. Nie ma stawki godzinowej za drobne poprawki, bo to ona sprawia, że nikt ich nie zgłasza.
Osobno płatne są rzeczy, które realnie kosztują nas czas albo pieniądze: concierge ai (czat 24/7) za 199 zł miesięcznie, pakiet treści za 390 zł miesięcznie, sklep jako rozszerzenie strony za 100 zł miesięcznie. Reszta mieści się w abonamencie.
Opieka jest w każdym planie, nie jako dodatek.
Czytaj dalej
Pozostałe przewodniki
Trzy teksty, jeden temat: ile to naprawdę kosztuje i za co się płaci.
- Ile kosztuje strona internetowa w 2026 rokuNajczęstsza odpowiedź na to pytanie brzmi „to zależy”, po czym następuje akapit o tym, od czego. Spróbujemy inaczej: rozbijemy stronę na pozycje, tak jak rozbija się kosztorys budowlany, i podamy kwoty przy każdej z nich.
- Kreator stron czy firma? Rachunek za trzy lataKreator kosztuje kilkadziesiąt złotych miesięcznie, więc na pierwszy rzut oka wygrywa z każdą ofertą. Problem w tym, że abonament kreatora to nie jest cały koszt. Reszta stoi w Twoim kalendarzu.
Zacznijmy
Piętnaście minut rozmowy i wiesz, na czym stoisz
Pokażemy, jak Velic wyglądałby u Ciebie i ile zapytań dziś przepada. Bez zobowiązań i bez prezentacji na trzydzieści slajdów.